Cyfrowa tożsamość

Myślenie digitalne  

W świadomości moich rówieśników cały czas funkcjonuje wyraźnie zauważalny podział na real live i cyber life. W świadomości najmłodszego pokolenia ten podział nie jest już tak oczywisty.
Pokolenie urodzone po 2000 roku zostało ukształtowane na kanwie digitalnych technologii. Cyfrowy świat stopniowo i niezauważalnie wkroczył w naszą kulturę. Stał się jej nieodzowną częścią zmuszając przy tym większość sceptyków i niezdecydowanych do nadrobienia zaległości. W 1997 uruchomiono pierwszy portal typu social media. Od tego czasu zawładnęły one internetem pozwalają jednostkom i organizacjom w stosunkowo łatwy i szybki sposób kształtować rzeczywistość poprzez generowanie treści, która błyskawicznie dociera do odbiorców. Rozwój technologii informatyczny i teleinformatycznych a także biznesowa skuteczność firm branży hi-tech skróciła czas dystrybucji informacji do minimum.

W takiej rzeczywistości funkcjonujemy dziś – pokolenie social media je i oddycha social media’mi. 

Marka osobista i pokolenie show off

Ostatnie przeczytałem, że każdy z nas jest marką osobistą funkcjonującą pod imieniem i nazwiskiem. Idąc tym tropem każde nasze działanie real lub digital wpływa na wizerunek naszej marki. Każdy post na FB, TT, Insta itp. buduje nas w oczach innych. Nie tylko znajomych czy rodziny ale również co ważniejsze w oczach obecnych lub przyszłych pracodawców. Żeby bardziej zobrazować powyższe stwierdzenie przytoczę przykład młodego i ambitnego prawnika, który nie będzie postrzegany jako profesjonalista publikując na FB fotografie z libacji alkoholowych (nie mówię o spotkaniach przy drinku tylko o libacjach prowadzących do palimpsestów) lub fotografie o zabarwieniu pornograficznym. Nie ma znaczenia, że nie robi tego w pracy i publikuje fotografie na prywatnym profilu, jeżeli są one dostępne publicznie. Wiele osób o tym zapomina dając upust swojej fantazji, uzewnętrzniając ekstremalne emocje – zarówno te pozytywne jak i negatywne – lub dzieląc się obszarami swojej prywatności zarezerwowanymi tylko dla partnera.
Takie zachowanie jest często wynikiem braku elementarnej wiedzy na temat zasad dotyczących funkcjonowania internetu i/lub pokłosiem zjawiska zwanego show off. Paweł Tkaczyk pisząc o pokoleniu show off formułuje konkluzję, że „Publiczne” wcale nie oznacza „przeznaczone także dla Ciebie”, podając przykład nastoletniej blogerki, która złości się na matkę za to, że ta czyta jej blog’a. Uważa, że młodzi ludzie zupełnie inaczej postrzegają prywatność niż ich rodzice.
Dziś dzielimy się informacjami, które kiedyś wpisywaliśmy do pamiętnika zamykanego na kłódkę i chowanego pod materacem. Publikujemy fotografie, które nie powinny zostać opublikowane.

Musimy mieć na uwadze, że brak samokontroli i bezkrytyczne powielanie zachowań innych użytkowników social media może nam bardzo zaszkodzić w realnym świecie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *